środa, 20 kwietnia 2016

46. 2 bluzki na wiosnę

Z zalegającego stosiku materiałów (bez obaw, dokupiłam brakujace metry ;-) uszyłam bluzkę. O dziwo, poszło mi całkiem szybko, bo uszyłam ją z prawie aktualnego numeru burdy (03/2016 - nr 118). Powiedzieć, że jestem super zadowolona to nic nie powiedzieć :) Bardzo dobrze się w niej czuję, super leży ;-) i w dodatku moim zdaniem to super wzór.



Powyższa bluzka z racji swojej szerokości jest mocnomateriałożerna, materiału miałam ok. 1,5- 2 metry, więc resztek było sporo, z ktorych powstał plaintain t-shirt -bezpłatny wykrój dees&doe:



Dziwnie się czuję w takiej małej bluzeczce :) Ale bardzo dobrze leży.
Obie bluzki są w rozmiarze 38, kto by pomyślał...

poniedziałek, 1 lutego 2016

45. Komin po raz enty

Ale na blogu zdaje się, że dopiero drugi.
Żadna filozofia uszyć komin. Aby wyszedł ładny trzeba tylko kupić ładny materiał - w tym przypadku kupiłam dzianinę caro - o ciekawym splocie. 50 cm w kolorze szarym i 70 w czarnym. Wyszedł porządny otulacz. Na prezent. Dla mnie nie starczyło szarego :/ Kolejny rok przechodzę w kupionym gotowcu, może coś jeszcze uda mi się kupić dla mnie...
zdjęcia okropne, ale jutro komin wysyłam, w domu jest ciemno, a aparat nie ostrzy w takim świetle, tutaj mniej więcej widać że jest duży:

 I na stole:

 PS. Okropne te zdjęcia.... Postanowienie 2016 - robić lepsze zdjęcia.

PS. i jeszcze zbliżenie na dzianinę:
zdjęcie z fleszem
 i bez (oczywiście nieostre...)

piątek, 22 stycznia 2016

44. Prosta bluzka

Jakiś czas temu w moim ulubionym stacjonarnym sklepie kupiłam na próbę metr dwustronnego materiału - jedna strona to drobna pepitka, druga- szara gładka. Wykorzystałam go do uszycia prostej bluzki. Wykroiłam rozmiar 38, ale trzeba było chyba 34 - mimo, że naprawdę lubię bluzki oversize, to ta jednak jest chyba over-oversize :) Nie jestem z niej zbytnio zadowolona.
Burda 02-2011 nr 116.

Chociaż jak patrzę na te zdjęcia to mi się chyba zaczyna podobać :) Może się do niej przekonam :)

czwartek, 14 stycznia 2016

43. Styl Peggy Bundy

Hmmm... Nigdy nie sądziłam, że to powiem, ale wygląda na to, że spośród serialowych postaci najbliższy mi jest styl Peggy Bundy. Przyszło mi to z wiekiem, jeszcze kilka lat temu śmiałam się z  mojej mamy która miała kilka ubrań w cętki. Teraz ja pasjami zbieram cętkowane szale, a w panterkę mogłabym się ubrać od stóp do głów... Czego oczywiście nie robię, ale kto  wie...
Tulipanowa spódnica do pracy z burdy marcowej z 2008 roku, mam już takich kilka:
 
 Spódnica, też do pracy, z wysokim stanem z burdy z kwietnia 2014
 Tym razem spodnie kupione w sieciówce, no ale są totalnie w moim stylu i już je uwielbiam:
 I przy okazji pokażę sukienkę którą szyję na imprezę choinkową:
 Będzie co prawda bez cętek, za to bardzo błyszcząca ;-)

(a to stosik nowych tkanin kupionych na allegro:
Od prawej: angora na kardigan angie, lekko rozciągliwa tkanina odblaskowa, dżersej z jakąś mereżką, czarny ściągacz,  batikowy dżersej, dzins w jakiś wzorek, dzianina - nie cętki ale wzór zebry ;-), coś w rodzaju zamszowej skóry w złote kropeczki - na jakąś spódnicę. Wszystko trafione. Teraz tylko znaleźć czas....

wtorek, 17 listopada 2015

42. Jesienna sukienka

Tyle szyję, że chyba będę umieszczać tu wpisy z cokwartalnymi sukienkami ;-)

Tym razem uszyłam sukienkę z cienkiego dżinsu, baaardzo szeroka, ale moim zdaniem fajnie się układająca. TYlko jak ją upchać pod wąską kurtką? :-)
Sukienka nr 12 z Burdy z października 2014. Rozmiar mój, choć mogłam wziąć mniejszy, wydłużyłam o 10 cm. Szyje się bardzo prosto. Oczywiście jak już zrobiłąm wykrój to takich sukienek będę miała 15 :)









Stębnowania zrobione są fatalnie, moja maszyna niezbyt chętnie współpracuje z grubymi nićmi do dżinsu. Suwaka też nie będę komentować. Z daleka wygląda ok ;-)


środa, 12 sierpnia 2015

41. Wakacyjna sukienka :)

Tak na szybko: chyba moja najbardziej kobieca sukienka. Burda z lutego 2011, szyło ją pół internetu :)

Sukienka bardzo prosta do uszycia, moja wyszła jednak trochę szeroka, gdy chodzę to jest ok, ale jak siedzę, zwłaszcza z dzieckiem na ręku - wygląda to trochę gorzej. Ale zmniejszać nie będę :)

sobota, 20 czerwca 2015

40. Nudna bluzka po raz drugi :)


Granatowa bluzka z poprzedniego wpisu na żywo nie wygląda źle, szczerze mówiąc to bardzo, bardzo ją lubię, jest tak modnie ołwersajzowa :)
W związku z powyższym uszyłam sobie drugą taką. Pierwotnie miała być cała biała, ale jak rozłożyłam materiał na podłodze, to jakoś tak... dużo go było, udało się wykroić raglanową bluzkę z długimi rękawami, a z resztek tą:
 Na rękawki już nie starczyło jednak, więc są w innym kolorze. Wolałabym całą białą, ale tą też jakoś zdzierżę.
No i sukienka kimonowa. Nada nie skończona.... Nadal stębnuję ;-) I muszę jeszcze dokupić jakieś zapięcie do niej, bo nawet do zdjęcia musiałam ją spiąć szpilką :)