Jestem wielbicielką panterki i zwierzęcych wzorów. Na każdym elemencie garderoby. Nie na raz co prawda, ale kiedyś na prima aprilis może spróbuję się ubrać
total look :) Niezmiernie żałuję, że nie kupiłam torby we wzór wężowej skóry, ale wiem, że prędzej czy później znajdę coś w ten deseń.
Teraz przybyła mi spódnica. Prosta, choć szyłam ją 4 wieczory (cóż, jesienne zmęczenie gładko przeszło w zimowe...).
Oto zdjęcie na którym doskonale widać zarówno krój jak i wzór ;) za to nie widać jak okropnie jestem niefotogeniczna:
A teraz więcej szczegółów, oto wzór:
Oto krój, całkowicie mi się nie chciało bawić w kieszonki, ani w szlufki, powstała więc najprostsza ołówkowa:
I żeby jakoś ładnie zakończyć pokażę Wam mój ulubiony obraz który
robi nam salon, jest ogromny, ma jakieś 80x150 cm: